Obserwatorzy

niedziela, 26 maja 2013

26 maja 2013 r.

Dziś Dzień Mamy! - A co to oznacza dla nas? - A to, że mama będzie nadzwyczaj bardziej spokojna niż zwykle :). Yeah! Szykuje się piżamowa impreza stulecia! Makijaże, przebieranki, oglądanie horrorów, tańczenie i opychanie się różnymi smakołykami. Po prostu idealne warunki dla mnie! Na moją imprezkę zaprosiłam tylko najlepsze straszyciółki - Frankie, Lalę, Blue, Cleo i Ghoulię ♥ Oczywiście każda z nas miała coś przygotować - ja zrobić przekąski, Iskierka przeszukała laboratorium swojego taty w poszukiwaniu horrorów, Lagoona miała dobrać świetne kawałki, Cleo przyniesie, biżuterię od cioci Nefretette ( pozowała w nich do Vogue ) i ciuszki od kuzynki Nathalii de Nile, Darculaura miała przyjechać swoją limuzyną i zabrać nas na nocne szaleństwo, w świetnych ciuchach i makijażach, a Ghoulia przyniesie kosmetyki do zabójczego make up'u. Wracając do mnie. Ja na naszą imprezkę przygotowałam, różne przekąski, w zależności od gustu dziewczyn. Dla Lalki specjalne koreczki z oliwkami i serem, dla naszej Cleo specjalnie poszłam do sklepu kupić winogrona -,-, Ghouli zrobiłam Pop-Corn, Frankie oczywiście chipsy fromage, Blue dostanie sałatkę z makrelą i oczywiście szprotki. A ja, mam dla siebie mnóstwo kanapek z szynką i serem :)
Po prostu nie mogę się doczekać tego wieczoru - sprawozdanie z niego napiszę jutro!

                               Byee!!!

czwartek, 23 maja 2013

Konkurs ♥

Oto mini konkursik - jaka seria z Clawdeen ma być na nagłówku? Jeśli chcecie zagłosować to po prostu piszcie w komciach ;P Taki króciutki pościk *o*


23 maja 2013 r.

Dzisiaj był przeszczęśliwy dzień w moim życiu, a tak dokładnie to nieżyciu. Po pierwsze pogodziłam się z Rochelle, po drugie dostałam piąteczkę z kreatywnego pisania i spędziłam miło cały dzień u Lagoony. Więc tak gdy już byłam u Blue postanowiłyśmy się ''pobawić'' w Top Model, robiłyśmy różne sesje zdjęciowe i pokazy mody. Według mnie najlepiej wyszłam dzisiaj na zdjęciu jako ''mięsożerca'', a Lagoona była wegetarianką. Oczywiście ja miałam trudny orzech do zgryzienia, bo musiałam trzymać surowe mięso w rękach i z nim pozować O.o, a Blue tylko jadła jabłko i przy tym wyglądała słodko. Czasami ma takie zwariowane pomysły! Świetnie się czuję jeszcze po tym, jak pogodziłam się z Rochi i Sandy! Od razu kamień spadł mi z serca, mam nadzieję, że już więcej się z nimi nie pokłócę - nie warto :P.

Pościk przeprosinowy ♥

Chcę przeprosić Sandy Black, za to, że zrobiłam takie same zakładki jak na jej blogu. Nie chciałam, aby te sprawy zaszły aż tak daleko, więc postanowiłam Ją i Rochellkę przeprosić i usunąć zakładki. Odtąd będzie to blog, na którym dodawane będą posty od Clawdeen ( jej pamiętnik ). Więc jeszcze raz was przepraszam i mam nadzieję, że już więcej nie będzie takich sporów.

środa, 22 maja 2013

22 maja 2013 r.

Dzisiaj w szkole znowu napadła mnie agresja :/. Wszystko przez Gorię! Po tym jak Lagoona złamała rękę, to ona objęła stanowisko kapitanki siatkarek. I oczywiście dzięki temu mnie wywalono ze składu na... REZERWOWĄ O.o . Po prostu dostałam szału nie wiedziałam czy płakać, czy rzucić się na nią z pazurami.. Jednak i  tak dobrze, że poszłam z powrotem do szatni, bo gdybym jednak zdecydowała się podrapać ją, to zniszczyła bym mój świeżo co zrobione mani i pedi :PP I gdyby ta ''wieśniara'' zamieniła mnie na jakąś lepszą, to jeszcze spoczko, a ona zmieniła mnie na Torrkę O.O!!! Oczywiście ja nic nie mogłam z tym zrobić, bo od razu Goria i jej ''koleżaneczki'' zaczęły by o mnie plotkować i mówić innym jaka ja to jestem wredna, że tak nakrzyczałam na te ''niewiniątka'' i jaki ze mnie brutal. Więc jak mówiłam, po prostu odeszłam nic nie mówiąc do szatni. Mam nadzieję, że ta sprawa jakoś się rozwiąże i oczywiście ja wrócę do drużyny :)

poniedziałek, 20 maja 2013

20 maja 2013 r.

Powracam! I to z wielkim hukiem! Do przywrócenia mojego pamiętnika przekonała mnie moja siostrzyczka Howleen, która także pisze pamiętnik ( pamietnikhowleen.blogspot.com ). Więc jeśli naprawdę chcecie komuś podziękować - to tylko właśnie jej! Cóż każdy by się przełamał gdyby codziennie, od rana do wieczora ktoś  mówił ci do ucha - ''No weź Clawdeen, ty co się nigdy nie poddajesz, tak nagle się złamałaś?! ''.  Aż tu nagle pękło coś we mnie i postanowiłam wznowić pamiętniczek ♥

sobota, 4 maja 2013

4 maja 2013 r. ( znowu :D )

Aaaaa!! Jestem, taka przeszczęśliwa! Właśnie nasza kotka, Milka ( zwana także Blondi ) okociła małe kocięta! Nie widziałam ich jeszcze, ale jest to pewne, że już są na świecie. W końcu kocica z dnia na dzień nie gubi jakieś parędziesiąt gramów! Już nie mogę się doczekać, jak w wakacje będę się z nimi bawić, tylko mam nadzieję, że Roksi ( pies Clawda ) nie pogoni kolejnego pokolenia kociątek :P W tamtym roku była to masakra. Kończę jestem teraz zbyt zachwycona, żeby coś więcej napisać!!!!!


4 maja 2013 r.

Dzisiaj obudziłam się tak chora, że czułam jakbym nie żyła. Nici z mojego planu bycia pierwszym na śniadaniu. Ale jest jeden plus, Howleen sprząta strych za mnie! Otóż Leena i Twyla stłukły figurkę stojącą na półce z książkami, co obudziło mamę! Już wyobrażam sobie Howleen z zaplątanymi we futro nietoperzami, albo całą zakurzoną. Zmieniając temat. Wczoraj w Wampilerii nakupiłam sobie tyle fantastycznych ciuchów! Piękne pastelowe rurki, koszulę w paski, zamszowe botki, czarne, skórzane balerinki itd. Miałam też okazję w tym się pokazać, bo jechałam wraz z całą rodzinką na parapetówę do dalszej rodziny. Oczywiście moi bracia już musieli mi dokuczyć i wylać mi na rurki herbatę. Ale oczywiście ja wspaniałomyślna im ''wybaczyłam''.

piątek, 3 maja 2013

3 maja 2013 r. ( rano :P )

Wstałam dzisiaj bardzo wcześnie rano, chyba po ósmej. Obudziło mnie tłuczenie się mojej mamy po kuchni oraz zapach pysznego bekonu i naleśników. Howleen i Twyla jeszcze spały, więc postanowiłam, że jak tylko się przebiorę i umyję to pójdę je obudzić. Gdy już wszystko zrobiłam co miałam zrobić, poszłam do mojego i Howleen pokoju i nie zastałam tam ich. Zeszłam po schodach do kuchni, a one wraz z moimi braćmi już goszczą się przy stole i co gorsza nie było już bekonu! Tylko same naleśniki z dżemem jagodowym, które i tak znikały w mgnieniu oka. Moja mama zaproponowała mi, że zrobi mi nowy bekon, ale ja odpowiedziałam, że zaraz z Frankie i Draculaurą jadę na miasta i raczej wstąpię do Mc Donald'a lub gdzie indziej na śniadanie. Nagle coś zaczęło piszczeć, to komórka Twyli dawała taki odgłos. Zadzwonił do niej jej tata, z prośbą do moich rodziców, czy Twyla nie może zostać jeszcze jednej nocy u nas, bo jej tata musi jechać na jakieś spotkanie czy coś. Oczywiście nikt nie może się oprzeć słodkim oczkom Leeny, więc mama znów zgodziła się pod tym samym warunkiem. Jeśli coś ją obudzi to Howleen musi sprzątać strych za mnie! Wtem pod płotem stanęła limuzyna, wyszły z niej Frankie i Lala, więc ja szybko złapałam torebkę i wybiegłam na dwór, po czym wsiadłam do limuzyny i odjechałam w stronę centrum handlowego wraz ze straszyciółkami.

3 maja 2013 r.

O raju! Jestem straszliwie wykończona! Jest już tak późno w nocy, a Howleen i Twyla jeszcze nie śpią! Za to mi się chce strasznie spać, ale muszę wytrwać tą noc, aby nie obudzić się rano z narysowanym wąsem na twarzy. Hah... ale jest jeden plus. Jeśli mamę obudzi choć tylko jeden cichy odgłos ( wilkołaki mają wyczulony zmysł słuchu ),  Howleen musi posprzątać strych, zamiast mnie! Ale co by tu wymyśleć.. co może ją tak rozzłościć lub wystraszyć, aby narobiła trochę hałasu .. Hmmm.. nie wiem, po pierwszej w nocy mój mózg już sam śpi. Oczywiście do tego, że chce mi się spać dochodzi jeszcze to, że straszliwie boli mnie gardło i głowa! To wszystko przez moich braci! Było tak zimno, a ja zostałam oblana wodą i to jeszcze lodowatą, prosto ze studzienki! Ale mniejsza o to. Teraz właśnie leżę sobie na kanapie w salonie, pisząc na laptopie.. nagle Crescent wskoczył mi na kolana i zaczął mruczeć uspokajająco... muszę już zakończyć ten wpisik. Czuję, że zasypiam.

czwartek, 2 maja 2013

Kolejny wpisik, znowu 2 maja 2013 r. :P

Tak wiem, chyba za dużo dodaję wpisów do mojego pamiętnika jak na jeden dzień. Ale po prostu jestem tak wściekła, a pisanie tu mnie uspokaja. Otóż gdy myłam schody na dworze moi bracia wzięli wiadro z zimną wodą i oblali mnie nią! Z chęcią bym ich podrapała, albo coś, ale nie mogę bo oczywiście od razu udawali by przed mamą niewiniątka! Do tego wyglądam jak jakiś pudel oblany właśnie wodą! No i na tym zakończę ten wpis bo muszę się jeszcze wysuszyć.

2 maja 2013 r. ( znowu )

O rany! Dzisiaj przychodzi do mnie Frankie, a ja mam straszliwy syf w moim domu! Będzie tutaj chyba już za 2 godziny, a ja wyglądam jak jakieś zombie. Muszę jeszcze ogolić nogi, posprzątać salon, przebrać się jakoś, bo teraz wyglądam okropnie! A poza tym, do Howleen przychodzi jej nowa straszyciółka Twyla Tharp. Nie widziałam jej nigdy w naszej szkole, a tym bardziej nie znam. I co gorsza Twyla przychodzi dziś na upiorny nocleg do mojej ''kochanej siostrzyczki'', czyli rano będę miała: albo niezłą szopę na głowie, lub wąsy na twarzy ( narysowane :P ), może nawet zostanę przywiązana do łóżka, tak samo jak wtedy kiedy przyjechała nasza kuzynka Clawleena, która ma tyle samo lat co Howleen. Chyba muszę wymyślić niezły plan aby nie zostać upokorzona przez moją siostrę. Ale lepiej najpierw posprzątam.


2 maja 2013 r.

Witam was, w moim dopiero co założonym pamiętniczku! Jestem Clawdeen Wolf, tak ta Clawdeen ze Straszyceum. Postanowiłam, że będę pisać ten pamiętnik bo niestety ''nie mam'' siostry, która nie uważa, że moje problemy są zbyt dziwne, ani straszyciółki, która nie próbuje na siłę przekonać mnie do randek i która nie decydowała by za mnie! Ale mniejsza z tym. Mam nadzieję, że spodoba wam się mój mały pamiętnik i polecicie go swoim znajomym itd.